środa, 31 października 2007

otwórz oczy...

jak we śnie przeradza się w jak w koszmarze. tzw. syndrom remaku. Abre Los Ojos (1997) jest filmem fenomenalnym, gdy obejrzy się go przed Vanilla Sky, gdy zrobi się na odwrót nie jest już tak różowo. Waniliowe Niebo kunsztem wykonania, porażającym aktorstwem i mnóstwem malusieńkich smaczków (tzw. niby-niców) bije Otwórz Oczy na łeb i na szyję. zabrakło magii w magii. wiem, bluźnię.

co oczywiście jest opinią skrajnie idiotyczną jeśli wziąć pod uwagę ocenianie pierwowzoru jednego z najcudowniejszych filmów jakie powstały.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

zgadzam się w 100%. specjalnie z Dziewczyną kupiliśmy "Abre los ojos", (na szczęście na wyprzedarzy, więc nie przepłaciliśmy), żeby porównać pierwowzór z remakiem. no i klapa. ziewałem z nudów. coś jednak jest w tej "magii holiłudu" (pewnie głównie pieniądze;) ). a przy okazji naszła mnie taka mała refleksja: fajnie wziąć kasę dwa razy za tą samą robotę...chodzi mi oczywiście o rolę Penelope Cruz, która w obu filmach nawet nie różniła się za bardzo tekstem;)

Anonimowy pisze...

Oj wuszu, szkoda, że Vanilię widziałeś jako pierwszą ;) Fakt faktem 'Otwórz oczy' powinno obronic się samo, jeżeli jest filmem dobrym, no ale skoro tak wielbisz Vanilię, to film był bez szans. Ja cenię wyżej 'Otwórz oczy' jest filmem mroczniejszym i bardziej bezkompromisowym. Vanilia jest tylko filmem dobrym.

Eriu pisze...

"Otwórz oczy" widziałam przed "Vanilla Sky" więc może dlatego zdecydowanie wolę orygina.