z czym kojarzysz Szwecję? z Abbą? z blond pięknościami o błękitnych oczach? a może z Ingmarem Bergmanem? powiesz o nim coś więcej? że Persona, że Tam, gdzie rosną poziomki. Ok, zgadzam się. A znasz Wieczór Kuglarzy?Wieczór Kuglarzy (1953) to czarno-biały film Bergmana z wczesnych lat pięćdziesiątych, gdy nie był jeszcze popularnym reżyserem (Cannes podbił cztery lata później). opowiada o trupie cyrkowej, którą nękają liczne problemy a to finansowe, a to stroje się zniszczyły z powodu okropnej pogody, a to śmieją z nich na każdym kroku i znieważają. w pewnym momencie coś pęka. dyrektor dostrzega swoją starość i to, że nic mu nie wychodzi, pragnie się ustatkować, wrócić do swojej żony z którą ma dwójkę synów i którą odwiedza po trzech latach rozłąki. dostaje kosza. dobija go jego nowa żona zdradzając z aktorem Hansem. dostrzega, że jest nikim, tak strasznie samotny i zrozpaczony. traci siły by prowadzić dalej ten biznes. nadarza się okazja do wyrównania rachunków i podczas występu dochodzi do bójki pomiędzy nim a Hansem. przegrywa z kretesem - pobity, upokorzony do granic nie ma nawet odwagi popełnić samobójstwa... rozpaczliwa rozmowa z Frostem była niesamowita, trafiająca w samo sedno ludzkiej beznadziei. "Zabić z litości wszystkich, których ci żal. Pięciu, sześciu... Ciebie też powinienem zabić."
Wieczór Kuglarzy jest dziełem bardzo surowym w swej konwencji, wciąga widza głęboko w przedstawiony świat pozwalając cierpieć razem z bohaterami, odczuwać ból istnienia, który ich dopada i analizować go. Bergman postawił na prostotę przekazu - życie jest okrutne, potykasz się, dotykasz dna, ale nic straconego, przecież możesz się podnieść. nie ma jako takiego happy endu, Albert godzi się ze zdradą (tak naprawdę od początku był pogodzony, po prostu zachował się bo tak mu nakazywał instynkt, gdyby nie Anna zostałby sam), nie ma ma alternatywy - musi wyruszyć ze swoim cyrkiem dalej, to jest jego żywot i nic tego nie zmieni.
ciężko pisać o takich filmach, najlepiej po prostu obejrzeć i ocenić je samemu. mi podobał się bardzo.
a że mi Bergmana było mało obejrzałem jeszcze:
Wieczór Kuglarzy jest dziełem bardzo surowym w swej konwencji, wciąga widza głęboko w przedstawiony świat pozwalając cierpieć razem z bohaterami, odczuwać ból istnienia, który ich dopada i analizować go. Bergman postawił na prostotę przekazu - życie jest okrutne, potykasz się, dotykasz dna, ale nic straconego, przecież możesz się podnieść. nie ma jako takiego happy endu, Albert godzi się ze zdradą (tak naprawdę od początku był pogodzony, po prostu zachował się bo tak mu nakazywał instynkt, gdyby nie Anna zostałby sam), nie ma ma alternatywy - musi wyruszyć ze swoim cyrkiem dalej, to jest jego żywot i nic tego nie zmieni.ciężko pisać o takich filmach, najlepiej po prostu obejrzeć i ocenić je samemu. mi podobał się bardzo.
a że mi Bergmana było mało obejrzałem jeszcze:
Bergman i film (2004) - film dokumentalny o twórczości Bergmana. przekrój przez prawie całą jego karierę reżysera i scenarzysty czyli ponad pół wieku. o wszystkich dziełach mówi on sam, już jako osiemdziesięcioletni staruszek wspomina czasy swojej świetności. pokazane są także jego komentarze z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych. tak naprawdę Mistrz zawsze był taki sam. skromny, szczery... podchodzi do życia i nagród z dystansem, chociaż nie ukrywa, że stanowi naprawdę ładny kawałek historii, bez którego kinematografia nigdy nie byłaby taka sama.
pokazanych jest wiele dzieł, chociażby te najpopularniejsze, najlepsze: Persona, Tam, gdzie rosną poziomki, Siódma pieczęć; pierwsze, krytykowane produkcje: Kryzys, Skandal; a także te najnowsze, dwudziestopierwszowieczne: Sarabanda. jak na 58 minut przedstawiony materiał jest naprawdę rzetelny i wyczerpujący. kto nie zna Bergmana w ogóle lub pragnie poszerzyć swoją wiedzę o nim powinien zobaczyć ten film.
pokazanych jest wiele dzieł, chociażby te najpopularniejsze, najlepsze: Persona, Tam, gdzie rosną poziomki, Siódma pieczęć; pierwsze, krytykowane produkcje: Kryzys, Skandal; a także te najnowsze, dwudziestopierwszowieczne: Sarabanda. jak na 58 minut przedstawiony materiał jest naprawdę rzetelny i wyczerpujący. kto nie zna Bergmana w ogóle lub pragnie poszerzyć swoją wiedzę o nim powinien zobaczyć ten film.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz