
to się powoli robi frustrujące. sezon koncertów jesiennych rozpoczęty, wiele ciekawych zespołów przyjeżdża do naszego śmiesznego kraju a ja im więcej się zastanawiam na co pojechać tym co raz bardziej obawiam się, że tej jesieni nie zobaczę nic. z jednej strony jest koncert Oceansize w Hard Rock Cafe (bilety 39/49 PLN). no niby wszystko ładnie pięknie, ale...
- trzeba się tłuc przez pół Polski w środku tygodnia (wiadomo - szkoła)
- dojazd też taki tani nie jest
pewnie warto będzie ten czas i pieniądze poświęcić, ci Brytyjczycy są dla mnie fenomenalni i chętnie zobaczyłbym ich w akcji, ale z drugiej strony jest gdyński festiwal Transvizualia
(karnet 4dniowy 85 PLN). dużo ciekawych zespołów z najwyższej polskiej półki (California Stories Uncovered, Dick4Dick) i światowej (Chicks on Speed). ale...- 4 dni to jednak trochę dojazdów jest co może okazać się męczące
- brakuje chętnych na ten wyjazd a samemu mi się nie chce
- festiwal to zawsze festiwal, nie zawsze coś przypasuje, lepiej wybrać się na jeden duży koncert
bo opcje są jeszcze takie żeby jechać na Riverside - Gdańsk\Parlament (25/35 PLN), albo kolejną edycję Blitzkrieg z Vaderem na czele (gdyńskie Ucho najbliżej)... ale ja już te zespoły widziałem, na koncertach byłem, Riverside nic nowego nie pokarze a Vader ssie.
najlepiej byłoby chyba wybrać się na Arcade Fire (125 PLN) bądź Interpol (145 PLN) bądź KLAXONS (103 PLN) bądź Maximo Park (128 PLN) do Berlina... ale...
- paszport mi się w lipcu przedawnił
- trochę daleka droga
- rodzice nie pozwolą
- ograniczone fundusze
z polskich porpozycji ciekawie wygląda jeszcze Porcupine Tree/Anathema w Poznaniu 28.11 (100 PLN) i Editors w Warszawie(99 PLN).
im więcej się na tym zastanawiam tym bardziej mnie to denerwuje.
(po kliknięciu w baner uzyskacie więcej informacji)



1 komentarz:
jak już to Vader czysci buty :P i pojedziesz do ucha.
Prześlij komentarz