
wczoraj w radiu u Stelmacha Orchid. myślę sobie: e, taki sobie zespolik z Poznania, nie chce mi się tego słuchać (sic!). gdzieś o nich tam kiedyś czytałem, reklamowali się u mnie na majspejsie. jednak z powodu audycyjnych wyrzutów sumienia dopiero dzisiaj sięgnąłem po ich debiutancką EPkę o oryginalnej nazwie 'takk!_soundsampler'.
raptem 27 minut muzyki, 6 wydawałoby się prostych, gitarowych kawałków okraszonym niewieścim wokalem niejakieich Natalii Fiedorczuk i Magdy Kołada. czy zrobią wielką karierę, sprzedadzą miliony płyt i zarobią grubą kasę? myślę, że nie. te pół godziny jest przyjemne, wpadające w ucho i przyzwoite, ale niczym konkretnym się nie wyróżnia. takich kapel co roku powstają dziesiątki, single rodzą się by po chwili umrzeć śmiercią naturalną niezauważone. nie chcę być złym prorokiem, ale w Polsce odbiorców takiego spokojnego ni-indie ni-rocka ciągle brakuje. owszem, znajdzie się kilku zapaleńców i nie wnikam, czy publika na koncertach Orchid dopisuje, ale czy ta garstka fanów polskiej alternatywnej sceny muzycznej poleci do sklepu zakupić ich cedeka za ciężkie polskie złote? Orchid to chyba w ogóle nie obchodzi. w końcu całą płytę można ściągnąć legalnie z sieci, nie?
najlepszymi kawałkami 'takk!_soundsampler' są dla mnie otwierające 'moreless' oraz najdłuższe 'secret life of words'. miłe aranżacje, ciekawie brzmiący refren (fajna zagrywka z tym przeplataniem wokalu - jak jedna pani kończy, druga robi za chórek). na dłuższe słuchanie jest to zdecydowanie za mało, jednak na trzy/cztery przesłuchania całkowicie zaspokajające. nie oczekujmy od tej muzyki zbyt dużo - to nie ma być coś super-extra. ma być przyjemnie i jest przyjemnie. EPka bardzo równa jeśli chodzi o styl grania, gitarka+bas+perka, czasami jakiś klawisz. nie jest to pozycja oszałamiająca, na pewno nie lepsza niż dokonania George Dorn Screams, ale warto poświęcić tą godzinkę na ściągnięcie i przesłuchania całości. polecam.

1. orchid - moreless (5:23)
2. orchid - call to the past (3:45)
3. orchid - secret life of words (5:33)
4. orchid - tony soprano (4:13)
5. orchid - mess (4:45)
6. orchid - is it weakness (4:16)
CAŁY ALBUM (26.2mb):
takk!_soundsampler
oficjalna strona zespołu
1 komentarz:
George Dorn Screams kojarzy mi się ze znanym Ludwikiem-pseudopolitykiem i nie wiem, czy nie stawiać tego na równi...
Chciałbym posłuchać kilku zespołów grających podobnie do kwiatków, bo zaciekawiła mnie ich propozycja muzyczna i wizualna. Swoją drogą - należy pogratulować im samopromocji.
P.S. Z tego co widzę, na EP'ce nie ma nazwiska Pani Magdy, więc raczej jej głos też się tam nie pojawił.
Anonimowy wydawca.
Prześlij komentarz