poniedziałek, 17 września 2007

bo ja lubię seriale us&a

wrzesień to pora, gdy stacje telewizyjne zaczynają się prześcigać w puszczaniu nowych serii różnorakich seriali. to także pora, gdy stacje puszczają seriale jeszcze nigdy nie emitowane bądź emitowane niekompletnie. większa (głównie ta polska) część z nich to syf i kiła, ale i znajdzie się jakaś perełka (SFU) toteż trzeba ratować się oglądaniem na komputerze. ja od tego tygodnia zaczynam oglądanie trzech :

- Angels in America (2003) - na PC
- Six Feet Under (2005) season 5th - na TVN, każdy poniedziałek godziny wieczorne
- Prison Break (2007) - season 3rd - no niestety, nie posiadam tv Fox, więc wiadomo jak...

Angels in America to dla mnie wielka niewiadoma. mocno brzmiący temat (geje, mormoni, AIDS, żydzi) i obsada (Pacino, Streep) rodzą naprawdę duże oczekiwania... obejrzałem już pierwszy z sześciu odcinków i jakoś wstrząśnięty nie zostałem, miła niespodzianka to muzyka T. Newmana i niekonwencjonalne, momentami psychodeliczne akcje rodem z produkcji Adama Balla. boję się, że szufladki w stylu "serial, który zmienił oblicze telewizji" okażą się czczym gadaniem... może nie będzie tak źle.

Prison Break (nie mylić ze 'Skazanym na śmierć' lamerską wersją z lektorem puszczaną na Polsacie ;) jest bardzo dobrą rozrywką i niczym więcej i o to chodzi. nie dopatrywałbym się tu jakichś głębiej ukrytych treści, to też podniecać się nie ma czym, ale że drugi sezon mi się sto razy bardziej podobał od pierwszego i wierzę, że panowie scenarzyści podtrzymają formę wzrostową z chęcią obejrzę jak poprowadzony zostanie sezon trzeci. nie jako fan a jako obserwator.

o Six Fee Under mógłbym pisać i mówić długo. serial życia, 4 sezony obejrzane, czas na ostatni podobno najbardziej mocny i dramatyczny. Fisher&Sons, jak to dumnie brzmi.

1 komentarz:

Rafał Siciński pisze...

hej, fajno że wróciłeś i fajnie że wybrałeś formę bloga kulturalnego. :) dobrze sie to czyta.
u mnie też wkrótce miałem dawać posta o serialach :)
powodzenia.